Budzenie motocykla z długiego snu

“Mój VX nie chcę zapalić po dłuższym postoju. Co mam zrobić?” – takie pytania pojawiają się co jakiś czas na forum – zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym i na początku “sezonu”.

Dlaczego jeżeli motocykl stoi dłuższy czas, to zdarza się, że nie możemy uruchomić silnika “od ręki”?

Sytuacja jest następująca. Paliwo z komór pływakowych gaźników stopniowo odparowuje. Za jego uzupełnianie odpowiada pompa paliwa.

Membranę seryjnej pompy paliwa napędza podciśnienie, które jest pobierane z kolanka pomiędzy przednim gaźnikiem a cylindrem nr 2. Podciśnienie to jest w zupełności wystarczające do wydajnej pracy pompy, gdy silnik pracuje. Jednak podczas rozruchu, prędkość obrotowa wału korbowego, a co za tym idzie ilość suwów dolotu jest zdecydowanie mniejsza. A to właśnie one decydują o pulsacjach podciśnienia w owym kolanku.

Oznacza to, że zanim pompa zasili tylny gaźnik, będzie trzeba dość długo kręcić rozrusznikiem. Do tego, jeżeli uruchamiamy motocykl w niskiej temperaturze, akumulator będzie miał zapewne niższą sprawność, a olej w silniku będzie stawiał większy opór ze względu na zwiększoną lepkość.

Tym samym ilość obrotów walu korbowego będzie mała i wydajność pompy niska. Dlatego dobrze naładowany akumulator to istotna sprawa, podczas rozruchu po dłuższym postoju.

Na drodze benzyny do gaźników znajduje się jeszcze podciśnieniowy kranik paliwa. Podczas postoju pozostaje on zamknięty. Gdyby go pominąć, to jeżeli w baku byłoby dużo paliwa, po pewnym czasie tylny gaźnik napełniłby się nim samoistnie, dzięki działaniu grawitacji. Jednak gdyby nie było kranika, to nawet sprawny zaworek iglicowy gaźnika, nie byłby wstanie utrzymywać naporu paliwa. Po dłuższym postoju silnik zostałby nim zalany. Zdarza się tak wtedy, gdy kranik jest uszkodzony i przepuszcza benzynę przy nie pracującym silniku.

Jak szybko uruchomić silnik, bez zbędnego, długotrwałego kręcenia rozrusznikiem? Podstawą sukcesu jest zasilenie paliwem komory pływakowej gaźników. Można oczywiście zmienić pompę paliwa na elektryczną, ale po co, póki seryjna działa dobrze? 😉

Jest prostsze rozwiązanie. Wystarczy jeżeli paliwo znajdzie się w tylnym gaźniku, a gdy silnik zacznie pracować na jednym cylindrze (nr 1), pompa szybko uzupełni jego poziom również w przednim gaźniku. Potrzebna będzie mała strzykawka i wężyk. Kilka zdjęć instruktażowych umieściłem poniżej.

1. Przede wszystkim musimy zadbać o to, żeby akumulator był dobrze naładowany.

001

2. W tym celu stosujemy odpowiedni sprzęt. 😉

002

3. Aby rozruch zakończył się sukcesem, należy zasilić paliwem komorę pływakową tylnego gaźnika, którą na zdjęciu oznaczono czerwoną strzałka.

003

4. Czerwona strzałka wskazuje śrubę, która zamyka kanał spustowy paliwa prowadzący do króćca, oznaczonego zieloną strzałką. Króciec ten służy do podłączenia rurki, dzięki której możemy podczas czynności serwisowych, przeprowadzić inspekcję poziomu paliwa w komorze pływakowej gaźnika.

004

5. Przez wężyk pobieramy ze zbiornika nieco paliwa do małej strzykawki…

005

6. …a następnie po zluzowaniu śruby wstrzykujemy je do komory pływkowej gaźnika. Dokręcamy (z wyczuciem) śrubę i zdejmujemy wężyk.

006

Silnik powinien od razu zaskoczyć na tylnym cylindrze, a po chwili do pracy włączy się też przedni garnek. 😉

Mam nadzieję, że ten prosty przepis pomoże szybko wybudzić każdego VX’a nawet z bardzo długiego snu. 😀

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Aby usprawnić napełnianie tylnego gaźnika paliwem, można przedłużyć rurkę odpowietrzenia jego komory pływakowej, tak, aby znalazł się gdzieś w okolicy uchwytu trzymającego przód siodła. Wtedy będzie można wygodnie podawać paliwo, wpuszczając je bezpośrednio do wnętrza gaźnika przez wspomnianą rurkę.