Pierwsze podrygi 2019

Przez kilka ostatnich dni pogoda zmieniała się tak szybko jak wzory w kalejdoskopie. Nie na darmo mówi się: “W marcu jak w garncu!”. Dobre jest to, że obfite deszcze zmyły sól z asfaltu. Wszystko fajnie, ale kiedy wreszcie skończy się ten prysznic? W ostatnią niedzielę w końcu nastąpiła ten tak długo oczekiwany moment i przestało (na chwilę) padać!

Czytaj dalej Pierwsze podrygi 2019

Marcowy falstart

W połowie lutego trafiło się kilka dni, które zaskoczyły nadzwyczaj dobrą, jak na tę porę roku, pogodą dla motocyklistów. Nie wiedzieć czemu, ubzdurałem sobie, że podobna sytuacja powtórzy się w pierwszy weekend marca. Oczywiście jak łatwo się domyśleć było to całkowicie nierealne założenie. 😉

Czytaj dalej Marcowy falstart