RO – MD – BG – SRB

Veni, vidi, vici! Po trzech tygodniach motocyklowej włóczęgi wróciliśmy do domu!

Pierwszym celem na naszej trasie była Rumunia. Tym razem w tym pięknym kraju odwiedziliśmy Maramuresz i Bukowinę, dotarliśmy też do miejscowości Kaczyka – jednej z polskich wsi. Zahaczyliśmy również o Mołdawię, skąd wróciliśmy do Rumunii nad malowniczą Deltę Dunaju. Kolejnym punktem programu była wizyta nad Morzem Czarnym. Zaślubin z morską wodą dokonaliśmy w Bułgarii, a następnie przejechaliśmy spory kawałek tego kraju, żeby ostatecznie zakończyć podróż w Serbii u naszego serdecznego przyjaciela Komszy.

Wkrótce postaramy się napisać coś więcej o naszej podróży. Jednak na razie trwa “sezon” i nie mamy czasu nawet na to, żeby usiąść i zastanowić się nad sensownym tytułem dla tej relacji! 😉

Zacząć to połowa pracy… 🙂

Poniżej nasza podróż podzielona na etapy. Będzie ciężko… ale w miarę możliwość będziemy po kolei rozwijać opis każdego z nich i dodatkowo “osładzać” go fotkami z podróży.

  • Tranzytowe perypetie i przygody, czyli strach się bać jechać dalej!
  • Maramuresz – asfaltowo, płasko, a więc mimo że to już Rumunia, trochę jakby nudno.
  • Bukowina – góry, szutry, jesteśmy zachwyceni i jak najbardziej na tak!
  • Mołdawia – ani widoki, ani ludzie nie urzekli nas, nie wrócimy tu już więcej!
  • Delta Dunaju – raj na ziemi, to koniecznie trzeba zobaczyć!
  • Bułgaria – nasze zaślubiny z Morzem Czarnym i osłabienie relacji z rumuńskimi motocyklistami.
  • Serbia – serbska gościnność po raz kolejny w najlepszym wydaniu.