Majowe szwenduro

Po marokańskich wojażach ciężko wsiada się na motocykl! Ścieżki po bliższej i dalszej okolicy, choć piękne, znam już na pamięć. Nie wywołują we mnie takich emocji jak kiedyś…

W końcu jednak, jakoś w maju, troszkę odzyskałem apetyt na jeżdżenie. Najpierw wyruszyłem pokręcić się po okolicach Gdyni. Powód był banalny — trzeba było zrobić badanie techniczne Transalpa Marty.

Czytaj dalej Majowe szwenduro