Wszystkie wpisy, których autorem jest Griba

Mieszanie z błotem

Błoto wciąga! Ta stara prawda ludowa w przypadku jazdy na motocyklu ma dwa oblicza. Pierwsze zupełnie bezpośrednie – tu każdy wie o co chodzi. Jeśli wjedziesz (zwłaszcza nieumiejętnie) ciężkim sprzętem w błoto to zapadniesz się nawet aż po sety! A gdy w końcu uda się uwolnić maszynę z potrzasku, to efekt będzie taki jak na zdjęciu poniżej. 😉

Drugie oblicze zabaw z błotem jest trudniejsze do wyjaśnienia. Komuś, kto nigdy nie próbował swoich sił na dużym motocyklu poza asfaltem i nie załapał bakcyla “enduro” trudno będzie zrozumieć, że na własne życzenie można pchać się ciężką maszyną w “teren”. Jednak to jest właśnie to coś, co niektórych z nas wciąga bardziej niż samo błoto, po którym zdarza się nam jechać. 😉

Czytaj dalej Mieszanie z błotem

Regeneracja pompy paliwa

Taka sytuacja. Jadę drogą szybkiego ruchu, 110 km/h, około 5 tys. obr./min. Zbliżam się do wolno jadącego TIR’a, czas zatem rozpocząć manewr wyprzedzania. Upewniam się jak wygląda sytuacja na lewym pasie, włączam kierunkowskaz, ponownie sprawdzam, czy lewy pas jest wolny, odkręcam manetkę i… co? I nic!

Powinienem poczuć, jak przód mojego V-Strom’a “unosi” się na zawieszeniu w górę, a kątem oka zobaczyć wskazówki liczników prędkości oraz obrotów sprawnie podążające w kierunku końców swoich skal. Tym razem jednak nie dzieje się żadna z tych rzeczy! Silnik głośno zaryczał opierając się przed przekroczeniem “magicznej”  bariery 5 tys. obr./min, a prędkościomierz nawet nie drgnął! Wsłuchując się w protesty silnika, usłyszałem przez pęd powietrza:

– “Pić, pić! Suszy mnie, daj mi więcej wachy!” – krzyczał do mnie silnik.

Co jest grane? A niech to, przecież przed chwilą tankowałem! Paliwo w baku zatem jest! Wygląda na to, że coś złego dzieje się z pompą paliwa!

Czytaj dalej Regeneracja pompy paliwa

Szlakiem TET

Po tygodniu szutrowego szaleństwa na północnym wschodzie Polski wróciliśmy do Gdyni! Naszą główną inspiracją do odwiedzenia rejonów Suwalszczyzny oraz Mazur był ślad trasy .

TET, czyli Trans Euro Trail to projekt, który zrzesza motocyklistów z całej Europy. Na stronie internetowej Europe’s Dirt Road Adventure koordynatorzy z poszczególnych państw umieszczają traki ADV biegnące przez ich kraj. Wszystkie odcinki trasy łączą się ze sobą umożliwiając objechanie całej Europy unikając asfaltu!

Czytaj dalej Szlakiem TET

Pol’and’Rock 2018

W tym roku długo nie było pewne, czy dotrzemy na najpiękniejszy festiwal muzyczny świata. Ale jednak udało się!

Urlop Marty stał pod dużym znakiem zapytania. Ostatecznie jednak okazało się, że może wziąć wolne w piątek jeżeli uda jej się zamknąć wszystkie tematy w pracy. Dobra nasza! Realne stało się wyruszenie do Kostrzyna w czwartek. 😉

W czwartek Marta pojechała do pracy motocyklem, a ja od rana czekałem w cuglach i gdy tylko okazało się, że jest już wolna ruszyłem z garażu.

Jeszcze tylko zdjąć blokadę…

…i wyruszamy w kierunku Kostrzyna. 😉

Czytaj dalej Pol’and’Rock 2018

Albania vol. 2(018)

Nie chcę mi się… Nie chcę mi się pisać kolejnej relacji… Nie chcę mi się pisać, bo i tak wiem, że nie jestem w stanie oddać tego co przeżyliśmy przez ostatnie trzy tygodnie. Mogę napisać gdzie byliśmy, którędy jechaliśmy, kogo spotkaliśmy. Mogę pokazać zdjęcia z nami i naszymi maszynami na tle wspaniałych widoków. Mogę wrzucić filmy pokazujące z perspektywy motocykla pokonane przez nas drogi. Ale wiem, że nie potrafię – choć bardzo bym chciał – podzielić się tym co czuliśmy i myśleliśmy będąc w trasie. Tego niestety nie da się zrobić…

Poniedziałek, 9 lipca 2018 r.

Około 24 godziny temu definitywnie zakończyliśmy kolejną wyprawę. Siedzę przed komputerem wpatrując się w jego ekran. Przeglądam setki zrobionych zdjęć szukając natchnienia… Od czego zacząć tą opowieść? Silnik mojego wiernego V-Strom’a zdążył już dawno ostygnąć, a ja nadal mam pustkę w głowie. Nie mam nawet pomysłu na dobry tytuł…

Czytaj dalej Albania vol. 2(018)

Albania vol. 2(018)

Nie chcę mi się… Nie chcę mi się pisać kolejnej relacji… Nie chcę mi się pisać, bo i tak wiem, że nie jestem w stanie oddać tego co przeżyliśmy przez ostatnie trzy tygodnie. Mogę napisać gdzie byliśmy, którędy jechaliśmy, kogo spotkaliśmy. Mogę pokazać zdjęcia z nami i naszymi maszynami na tle wspaniałych widoków. Mogę wrzucić filmy pokazujące z perspektywy motocykla pokonane przez nas drogi. Ale wiem, że nie potrafię – choć bardzo bym chciał – podzielić się tym co czuliśmy i myśleliśmy będąc w trasie. Tego niestety nie da się zrobić…

Poniedziałek, 9 lipca 2018 r.

Około 24 godziny temu definitywnie zakończyliśmy kolejną wyprawę. Siedzę przed komputerem wpatrując się w jego ekran. Przeglądam setki zrobionych zdjęć szukając natchnienia… Od czego zacząć tą opowieść? Silnik mojego wiernego V-Strom’a zdążył już dawno ostygnąć, a ja nadal mam pustkę w głowie. Nie mam nawet pomysłu na dobry tytuł…

Czytaj dalej →

Wymiana łożysk kół i zabieraka w DL’u

Przy jakim przebiegu należy wymienić łożyska kół i zabieraka w motocyklu? Na to pytanie chyba nikt nie jest w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego w jakich warunkach pracują łożyska. Bezdroża i wyboje z pewnością przyczynią się do ich szybszego zużycia.

Dobrą praktyką jest okresowa kontrola łożysk. Po zdjęciu kół można sprawdzić jak obracają się bieżnie wewnętrzne. Jednak czy faktycznie takie działanie pozwala nam jednoznacznie ocenić stan łożysk i z wyprzedzeniem przewidzieć ich ewentualną awarię? Po tym, co słyszałem od znajomych motocyklistów oraz zobaczyłem po wyjęciu swoich łożysk, śmiem twierdzić, że nie zawsze. Okazuje się, że mogą one ładnie, bez zacięć, obracać się i cicho pracować, a następnego dnia rozsypać bez ostrzeżenia w proch.

Czytaj dalej Wymiana łożysk kół i zabieraka w DL’u