Wszystkie wpisy, których autorem jest Griba

Sobotnia włóczęga

Jeszcze wczoraj wieczorem snułem plany o przejażdżce, ale dziś wstając z łóżka jakoś straciłem zapał i nie do końca byłem przekonany, że się spełnią.

Moi kompani od “szutrowej” włóczęgi są niestety nieosiągalni. Marta chora, Cesar i Remek zajęci, Flinster z Afrykańskim Misiem w trasie, a Tomek dopiero co zakończył wyprawę do Turcji i właśnie wraca z Krakowa do Trójmiasta.

Czytaj dalej Sobotnia włóczęga

Seal Mate, czyli jak szybko powstrzymać wyciek z lag

Kilkanaście dni temu zauważyłem, że na jednym z teleskopów zostają smugi oleju. Niedobrze! Przebieg robi swoje, a dodatkowo spora ilość kilometrów po drogach gruntowych przyspiesza zużycie, bo zanieczyszczenia, które przylepiają się do lag, uszkadzają gumowe wargi uszczelniaczy. Nie na darmo motocykle enduro wyposażone są w osłony!

Czytaj dalej Seal Mate, czyli jak szybko powstrzymać wyciek z lag

Pierwsze podrygi 2019

Przez kilka ostatnich dni pogoda zmieniała się tak szybko jak wzory w kalejdoskopie. Nie na darmo mówi się: “W marcu jak w garncu!”. Dobre jest to, że obfite deszcze zmyły sól z asfaltu. Wszystko fajnie, ale kiedy wreszcie skończy się ten prysznic? W ostatnią niedzielę w końcu nastąpiła ten tak długo oczekiwany moment i przestało (na chwilę) padać!

Czytaj dalej Pierwsze podrygi 2019

Kierunkowskazy ADV

Minęły już ponad dwa lata od chwili, kiedy to zmieniłem przednie kierunkowskazy na inne, krótsze i mniejsze. Nowe lampy miały nie ulegać uszkodzeniu przy wywrotce tak łatwo jak seryjne. Piszę o tym tu → Wymiana przednich kierunkowskazów.

Niestety, rozwiązanie nie wytrzymało próby czasu. W trakcie zabaw poza asfaltem, podczas spektakularnych gleb, których jestem mistrzem, kierunki nadal się łamały. Postanowiłem ostatecznie rozwiązać tę kwestię. I znów z pomocą przyszedł mi sklep Larsson. 😉

Czytaj dalej Kierunkowskazy ADV

Sobotnia dogrywka

No i gdzie ta zima? Na szczęście wciąż jej ni ma! Motocyklowy “sezon” nadal trwa! 😀

W sobotnie południe pogoda była wprost wyborna! Słonecznie i nawet dość ciepło, bo w centrum Gdyni temperatura powietrza wynosiła około siedmiu stopni. I choć jeszcze w czwartek zarzekałem się, że to już ostatnia przejażdżka motocyklem, to dziś na spacer postanowiłem zabrać, oczywiście za zgodą Marty, jej Hondzię. 😉

Czytaj dalej Sobotnia dogrywka