Zima. Niby nic nadzwyczajnego — taka jest naturalna kolej rzeczy. A jednak zdążyłem się już od niej odzwyczaić! W ostatnich latach w Trójmieście częściej padał deszcz niż śnieg, a temperatura „na minusie” była raczej ciekawostką niż standardem. Tym razem było inaczej. Śnieg spadł przed Sylwestrem i przykrył całe miasto białą pierzyną puchu!
ABS Dongle — o co tym razem chodzi? Jaka jest rola tego układu i działanie? Jak wykonać samemu taki dongle? Jesteście ciekawi? Zapraszam do lektury!
Niesforny ABS
W XTZ690 jak i wielu innych motocyklach, które posiadają moduł ABS, jest on za każdym razem aktywowany po włączeniu zapłonu. Po prostu — domyślnie ABS uruchamia się i już ! Kto, wie, może to ze względów bezpieczeństwa? Oczywiście po przekręceniu stacyjki w pozycję ON można „ręcznie” dezaktywować ABS. W mojej wersji Ténéré 700 (model z ’22 roku) służy do tego przyciski znajdujący się na kokpicie w zegarach.
Niestety — szybko okazało się, że takie ciągłe wyłączanie ABS jest mało wygodne! W trakcie jazdy w offie nagminnie zdarzało mi się, że zapominałem to zrobić! Zatrzymywałem się, wyłączałem silnik, schodziłem z motocykla, żeby na przykład zrobić zdjęcia… A potem, gdy ruszyłem, orientowałem się, że znów nie pamiętałem o wyłączeniu ABS!
A potem już nie było na to czasu, bo na naszych offroadowych spotkaniach często jest jak na rajdach — tempo jest dość… duże. 😉 A systemu niestety nie da się dezaktywować podczas jazdy.
W tym artykule wyjaśniono do czego służy ABS Dongle. Dowiesz się jak zbudować i podłączyć takie urządzenie w XTZ 690 bazując na gotowym projekcie z Internetu. Omówione zostaną też drobne poprawki, które należałoby wprowadzić, aby urządzenie było w pełni funkcjonalne.
Naładować akumulator dobrze, bezpiecznie i do pełna wcale nie jest prostym zadaniem!
Po pierwsze ładowarka powinna zapewniać odpowiedni prąd ładowania, nie za mały i nie za duży. Zwykle przyjmuje się, że bezpieczne ładowanie to prąd, który nie przekracza 0,1 C.
Przez C należy rozumieć pojemność akumulatora. W przypadku 10 Ah 0,1 C będzie odpowiadać prądowi 1 A.
Po drugie napięcie nie powinno przekroczyć zbyt wysokiej wartości. Tutaj w zależności od rodzaju akumulatora — tradycyjny mokry, AGM, czy też żelowy — napięcia uznawane za bezpieczne mogą się nieco różnić. Można jednak przyjąć, że ładowarka powinna, podobnie jak regulator napięcia w motocyklu, nie przekraczać napięcia 14,4 V.
W tym artykule dowiesz się jak minimalnym nakładem pracy i niskim kosztem wykonać ładowarkę (prostownik, zasilacz) do akumulatorów motocyklowych.
Pewnie zastanawiacie się o jaki odłącznik chodzi? Sprawa — z mojego punktu widzenia — jest prosta. 🙂 Chciałbym, żeby przy włączonej stacyjce i niepracującym silniku światła reflektorów mojego motocykla były wyłączone.
Niestety w przypadku wielu modeli, również w Ténéré 700, tak nie jest. Gdy włączam stacyjkę w T7, zapalają się światła pozycyjne — reflektory jeszcze nie świecą. Mijania i drogowe włączą się dopiero wtedy, gdy silnik zostanie uruchomiony. I to byłoby dla mnie idealne rozwiązanie! Niestety, kiedy wyłączę silnik czerwonym przyciskiem na prawej manetce, chodzi mi o tzw. Kill Switch albo inaczej Engine Stop Switch, to światła reflektorów nadal pozostaną zapalone! A to mi się nie podoba!
W tym artykule dowiesz się jak w motocyklu Yamaha Ténéré 700 (XTZ690) zmodyfikować instalację elektryczną tak, aby światła reflektorów gasły, gdy wyłączymy silnik za pomocą Engine Stop Switch, ale stacyjka pozostanie włączoną.
Jakiś czas temu zaświtał mi pomysł, żeby do przewozu naszych motocykli zaprząc mojego Turbo Lanosa!
Tutaj wypadałoby wspomnieć co nieco o tym nietuzinkowym (przynajmniej dla mnie) samochodzie. Lanos jest w naszej rodzinie od nowości, czyli od 1998 roku, a ja jeżdżę nim mniej więcej od początku lat 2000. W tamtym czasie nawet mi się nie śniło, że kiedyś zainteresuję się motocyklami – liczyły się tylko samochody!
W tym roku plan naszego kolejnego motocyklowego wypadu krystalizował się dość opornie. Wszystko przez to, że wcześniejsze wyjazdy ze zleconym transportem motocykli — dwukrotnie braliśmy udział w takich wyprawach, odwiedzając Maroko i Gruzję — po prostu trochę nas rozleniwiły. 🙂
GribakOFF — tak ochrzczony został mój sierpniowy wypad. Pełny przygód, śmiechu i nieoczekiwanych zwrotów na trasie.
Było wszystko, czego potrzeba, żeby dobrze się bawić w klimacie ADV. KrzakOFF, PiachOFF, KukurydzaOFF, KapećOFF, a nawet DrutOFF — to tylko część atrakcji, które spotkały nas po drodze.
GribakOFF to nowa jakość, nowy standard spotkań ADV. Zostawia kurz na twarzy, piach między zębami (i w filtrze powietrza), a do tego sprawia, że chcesz tylko jednego — jeszcze więcej.
Taki właśnie był GribakOFF. Chciałbym Wam o tym opowiedzieć…
Dziewiąty raz, ta sama pasja, to samo miejsce i coraz więcej ludzi wkręconych w offroadową zajawkę. BiwakOFF to nie rajd, nie zawody — to spotkanie motocyklistów, którzy cenią jazdę, przygodę i dobrą atmosferę. Bez spiny, za to z błotem, śmiechem i ogniskiem do późnej nocy. Zobacz, jak było w tym roku nad zalewem w Chodlu!
W pierwszy weekend lipca mieliśmy okazję powłóczyć się po Kaszubach. Wzięliśmy także udział w kolejnym spotkaniu z cyklu ADV Wild Camp zorganizowanym dla offroadowowej ekipy ADV 3City z Trójmiasta.
Naszą włóczęgę rozpoczęliśmy w piątek po pracy. Konfiguracja do jazdy: DL / DR. Ten pierwszy robił za bagażówkę i service team, a od biedy mógłby być też uznany za cysternę na kołach, gdyby w deerce Marty zabrakło paliwa. 🙂
Ta strona może okazjonalnie używać plików cookie. Kontynuując przeglądanie, wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli się nie zgadzasz, opuść stronę, zamykając okno przeglądarki.