Wszystkie wpisy, których autorem jest Griba

Kierunkowskazy ADV

Minęły już ponad dwa lata od chwili, kiedy to zmieniłem przednie kierunkowskazy na inne, krótsze i mniejsze. Nowe lampy miały nie ulegać uszkodzeniu przy wywrotce tak łatwo jak seryjne. Piszę o tym tu → Wymiana przednich kierunkowskazów.

Niestety, rozwiązanie nie wytrzymało próby czasu. W trakcie zabaw poza asfaltem, podczas spektakularnych gleb, których jestem mistrzem, kierunki nadal się łamały. Postanowiłem ostatecznie rozwiązać tę kwestię. I znów z pomocą przyszedł mi sklep Larsson. 😉

Czytaj dalej Kierunkowskazy ADV

Sobotnia dogrywka

No i gdzie ta zima? Na szczęście wciąż jej ni ma! Motocyklowy “sezon” nadal trwa! 😀

W sobotnie południe pogoda była wprost wyborna! Słonecznie i nawet dość ciepło, bo w centrum Gdyni temperatura powietrza wynosiła około siedmiu stopni. I choć jeszcze w czwartek zarzekałem się, że to już ostatnia przejażdżka motocyklem, to dziś na spacer postanowiłem zabrać, oczywiście za zgodą Marty, jej Hondzię. 😉

Czytaj dalej Sobotnia dogrywka

Dodatkowe światła

Co by tu nie mówić… W zasadzie od zawsze byłem przeciwnikiem dodatkowych lampek, ledowych żaróweczek, niebieskich podświetleń i innych tego typu “świecidełek”. Ma być jak fabryka dała i koniec! 😉

Wyjątkiem było dołożenie dodatkowych świateł drogowych w VX’ie. O powodach, które mną kierowały i sposobie wykonania instalacji napisałem → tutaj.

Marta już od dawna wyrażała chęć posiadania w swoim motocyklu dodatkowych świateł, dlatego na “pierwszy ogień” poszła Honda.

W przypadku Trasnalpa, chodziło mi w szczególności o zwiększenie widoczności motocykla dla innych uczestników ruchu, niż o lepsze oświetlenie drogi.

Czytaj dalej Dodatkowe światła

Mieszanie z błotem

Błoto wciąga! Ta stara prawda ludowa w przypadku jazdy na motocyklu ma dwa oblicza. Pierwsze zupełnie bezpośrednie – tu każdy wie o co chodzi. Jeśli wjedziesz (zwłaszcza nieumiejętnie) ciężkim sprzętem w błoto to zapadniesz się nawet aż po sety! A gdy w końcu uda się uwolnić maszynę z potrzasku, to efekt będzie taki jak na zdjęciu poniżej. 😉

Drugie oblicze zabaw z błotem jest trudniejsze do wyjaśnienia. Komuś, kto nigdy nie próbował swoich sił na dużym motocyklu poza asfaltem i nie załapał bakcyla “enduro” trudno będzie zrozumieć, że na własne życzenie można pchać się ciężką maszyną w “teren”. Jednak to jest właśnie to coś, co niektórych z nas wciąga bardziej niż samo błoto, po którym zdarza się nam jechać. 😉

Czytaj dalej Mieszanie z błotem