Wszystkie wpisy, których autorem jest Marta

Baby na motóry 2019

Jeśli jesteś dziewczyną, a prawdziwa przygoda na dwóch kołach zaczyna się dla Ciebie tam, gdzie kończy się asfalt, to musiałaś słyszeć o akcji „Baby na motóry”!

Ja o „Babach na motórach” wiedziałam już od dawana, ale dopiero teraz zdecydował się wziąć udział w zlocie motocyklowych czarownic. To już dziewiąty raz, kiedy dziewczyny spotykają się, żeby dobrze się bawić podczas jazdy w terenie i nie tylko!

Czytaj dalej Baby na motóry 2019 →

Człowiek po to robi plany, żeby los miał co krzyżować

Kwiecień minął nam bardzo szybko. Jeździliśmy tu i tam, ciesząc się sprzyjającą pogodą. Zaczęliśmy też ćwiczyć pod okiem naszego trenera Tomasza. 😉 Pełni chęci i zapału do nawijania kolejnych kilometrów oraz doskonalenia umiejętności czekaliśmy na maj.

Niestety, jak to w życiu bywa, nie wszystko jest tak jak byśmy chcieli. Griba, który zazwyczaj tryska zdrowiem i energią, rozchorował się! Majówkę w Bieszczadach musieliśmy odwołać, przepadł również wyjazd na kaszubskie szutry.

Czytaj dalej Człowiek po to robi plany, żeby los miał co krzyżować →

motoSTFORKY na (s)kraju asfalta

Już najwyższa pora, żeby coś napisać o naszej ostatniej wyprawie. Miesiąc za miesiącem leci, a relacji jak nie było tak nie ma. 😛

Minęła jesień, nadeszła zima. To okres zupełnie niesprzyjający podróżom na dwóch kółkach. Ten czas Mordoru to dla mnie doskonały moment, żeby rozpocząć pisanie relacji z naszego ostatniego wyjazdu. Pijąc poranną kawę wracam do pięknych, odległych rejonów, które odwiedziliśmy pod koniec lata. Bałkany, bo o nich myślę, to miejsce bardzo nam bliskie. Gdyby nie istniało, należałoby je wymyślić.

Do Chorwacji jeździmy w zasadzie co roku od około 15 lat. Zazwyczaj urlop planowaliśmy na przełomie sierpnia i września, a naszym środkiem transportu był samochód. Jednak tym razem nasz wyjazd różnił się nieco od poprzednich, bo odbył się we wrześniu na motocyklach. Założenia wyprawy były dość proste: jedziemy kilka dni przez Polskę, Słowację, Węgry, Bośnie i Czarnogórę aby dotrzeć do Chorwacji, gdzie odpoczniemy na plaży.

W ciągu dwóch tygodni, na zupełnym luzie (no może nie licząc tranzytu), przejechaliśmy 4235 km przemieszczając się przez 6 krajów.

Czytaj dalej motoSTFORKY na (s)kraju asfalta →

Grzybki w lesie :D

collages-mix-grzybki-w-lesie

W ubiegły weekend, korzystając z przepięknej pogody, wybraliśmy się z Gribą i Afrykańskim Misiem w kaszubskie lasy i bynajmniej nie na grzyby. Rolling Eyes

Trasa około 260 km – Gdynia-Gdańsk-Dziemniany-Wiele-Przywidz-Egiertowo-Gdańsk-Gdynia.

Z chłopakami jeździ się super, ale nie ma co liczyć na to, że drogę z punktu A do B pokonają asfaltem. Twisted Evil

Tak więc trasa z Dziemian do Wiela prowadziła przez las. Shocked

szutry_wiele_600

Misiek stwierdził, że po tym weekendzie tylko lasami będzie jeździł. Cały czas miał wrażenie że chcą go żywcem przejechać Razz
Było wesoło !