Archiwum kategorii: Wycieczki, zloty, spotkania

Szukając zimy

To niesamowite, ale w ubiegłym roku ani końcówka jesieni, ani początek zimy nie zakończyły motocyklowego sezonu w Pomorskiem!

Dodatnie temperatury, brak śniegu, przymrozków, a zatem i soli na drogach, pozwalają nadal cieszyć się jazdą na dwóch kołach. Poruszanie się jednośladem w takich warunkach jest jak najbardziej możliwe, a codzienne dojazdy na motocyklu do pracy, czy wycieczki po bliższej i dalszej okolicy stały się normą niezależnie od pory roku.

Czytaj dalej Szukając zimy

OFFowy lipiec

Zaczął się lipiec i zrobiło się trochę smutno, bo dopiero co skończył się BiwakOFF, a następny niestety dopiero za rok! Ale na szczęście u nas też jest gdzie jeździć!

W następny weekend po moim powrocie z Kraśnika, Marta i ja postanowiliśmy pokręcić się trochę po naszych pięknych Kaszubach. Po drodze do miejsca noclegu, czyli tajnej motoSTFORKOWEJ bazy, odwiedziliśmy kilka dobrze znanych nam szlaków, jak na przykład szutrówka biegnąca z Kościerzyny do Sikorzyna.

Czytaj dalej OFFowy lipiec

Baby na motóry 2019

Jeśli jesteś dziewczyną, a prawdziwa przygoda na dwóch kołach zaczyna się dla Ciebie tam, gdzie kończy się asfalt, to musiałaś słyszeć o akcji “Baby na motóry”!

Ja o “Babach na motórach” wiedziałam już od dawana, ale dopiero teraz zdecydował się wziąć udział w zlocie motocyklowych czarownic. To już dziewiąty raz, kiedy dziewczyny spotykają się, żeby dobrze się bawić podczas jazdy w terenie i nie tylko!

Czytaj dalej Baby na motóry 2019

Chciałbym to przeżyć (przejechać) jeszcze raz

Powiedz mi czy jest coś lepszego niż ten moment, gdy dajesz w manetę i rozpędzona maszyna zaczyna “iść” bokiem na łuku szutrowej drogi?

Powiedz mi czy jest coś lepszego niż ten moment, gdy wjeżdżasz w głęboki bród, a koła motocykla wzbijają w górę fontannę wody?

Powiedz mi czy jest coś lepszego niż ten moment, gdy ostro przygazowujesz na hopce i na krótką chwilę obydwie opony odrywają się od ziemi?

Powiedz mi czy jest coś lepszego niż ten moment, gdy przebijasz się przez kopny piach, a tylne koło buksuje jak oszalałe pchając sprzęta do przodu?

Powiedz mi czy jest coś lepszego niż ten moment, gdy…

Czytaj dalej Chciałbym to przeżyć (przejechać) jeszcze raz

Sobotnia włóczęga

Jeszcze wczoraj wieczorem snułem plany o przejażdżce, ale dziś wstając z łóżka jakoś straciłem zapał i nie do końca byłem przekonany, że się spełnią.

Moi kompani od “szutrowej” włóczęgi są niestety nieosiągalni. Marta chora, Cesar i Remek zajęci, Flinster z Afrykańskim Misiem w trasie, a Tomek dopiero co zakończył wyprawę do Turcji i właśnie wraca z Krakowa do Trójmiasta.

Czytaj dalej Sobotnia włóczęga

Człowiek po to robi plany, żeby los miał co krzyżować

Kwiecień minął nam bardzo szybko. Jeździliśmy tu i tam, ciesząc się sprzyjającą pogodą. Zaczęliśmy też ćwiczyć pod okiem naszego trenera Tomasza. 😉 Pełni chęci i zapału do nawijania kolejnych kilometrów oraz doskonalenia umiejętności czekaliśmy na maj.

Niestety, jak to w życiu bywa, nie wszystko jest tak jak byśmy chcieli. Griba, który zazwyczaj tryska zdrowiem i energią, rozchorował się! Majówkę w Bieszczadach musieliśmy odwołać, przepadł również wyjazd na kaszubskie szutry.

Czytaj dalej Człowiek po to robi plany, żeby los miał co krzyżować