Archiwum kategorii: Wycieczki po okolicy

Sobotnia dogrywka

No i gdzie ta zima? Na szczęście wciąż jej ni ma! Motocyklowy “sezon” nadal trwa! 😀

W sobotnie południe pogoda była wprost wyborna! Słonecznie i nawet dość ciepło, bo w centrum Gdyni temperatura powietrza wynosiła około siedmiu stopni. I choć jeszcze w czwartek zarzekałem się, że to już ostatnia przejażdżka motocyklem, to dziś na spacer postanowiłem zabrać, oczywiście za zgodą Marty, jej Hondzię. 😉

Czytaj dalej Sobotnia dogrywka

Mieszanie z błotem

Błoto wciąga! Ta stara prawda ludowa w przypadku jazdy na motocyklu ma dwa oblicza. Pierwsze zupełnie bezpośrednie – tu każdy wie o co chodzi. Jeśli wjedziesz (zwłaszcza nieumiejętnie) ciężkim sprzętem w błoto to zapadniesz się nawet aż po sety! A gdy w końcu uda się uwolnić maszynę z potrzasku, to efekt będzie taki jak na zdjęciu poniżej. 😉

Drugie oblicze zabaw z błotem jest trudniejsze do wyjaśnienia. Komuś, kto nigdy nie próbował swoich sił na dużym motocyklu poza asfaltem i nie załapał bakcyla “enduro” trudno będzie zrozumieć, że na własne życzenie można pchać się ciężką maszyną w “teren”. Jednak to jest właśnie to coś, co niektórych z nas wciąga bardziej niż samo błoto, po którym zdarza się nam jechać. 😉

Czytaj dalej Mieszanie z błotem

Pol’and’Rock 2018

W tym roku długo nie było pewne, czy dotrzemy na najpiękniejszy festiwal muzyczny świata. Ale jednak udało się!

Urlop Marty stał pod dużym znakiem zapytania. Ostatecznie jednak okazało się, że może wziąć wolne w piątek jeżeli uda jej się zamknąć wszystkie tematy w pracy. Dobra nasza! Realne stało się wyruszenie do Kostrzyna w czwartek. 😉

W czwartek Marta pojechała do pracy motocyklem, a ja od rana czekałem w cuglach i gdy tylko okazało się, że jest już wolna ruszyłem z garażu.

Jeszcze tylko zdjąć blokadę…

…i wyruszamy w kierunku Kostrzyna. 😉

Czytaj dalej Pol’and’Rock 2018

Motocyklem przez życie

W tym tygodniu mieliśmy przyjemność i zaszczyt gościć parę motocyklowych podróżników. Odwiedzili nas Komša i Gorica, nasi przyjaciele z Serbii.

Z Komšą i jego żoną pierwszy raz spotkałem się w 2016 r., kiedy to poznaliśmy się na jednej z serbskich dróg. My (Yasiek, Czoper i ja) wracaliśmy z Albanii, a Komša ze swoją ekipą z południa Serbii.

Czytaj dalej Motocyklem przez życie