Po marokańskich wojażach ciężko wsiada się na motocykl! Ścieżki po bliższej i dalszej okolicy, choć piękne, znam już na pamięć. Nie wywołują we mnie takich emocji jak kiedyś…
W końcu jednak, jakoś w maju, troszkę odzyskałem apetyt na jeżdżenie. Najpierw wyruszyłem pokręcić się po okolicach Gdyni. Powód był banalny — trzeba było zrobić badanie techniczne Transalpa Marty.
Weekendowa motoWłóczęga za nami! Impreza odbyła się pod egidą grupy ADV 3City. Mimo drobnych zawirowań pogodowych wszystko kapitalnie się udało! Z perspektywy mojej…
Sezon w pełni i motocyklowe sprawy zdecydowanie nabrały rozpędu! Przyznam się Wam, że nie nadążam zebrać myśli, żeby opisywać na blogu to co się dzieje! Czas tak szybko leci, a z nim kolejne kilometry, które nawijamy na koła naszych motocykli, brakuje chwili wytchnienia, aby dokumentować nasze podróże małe i duże. 🙂
V KaszubyOFF powinny odbyć się pod koniec września 2023. Jednak w ubiegłym roku splot różnych okoliczności spowodował, że w BiwakOFFowym kalendarzu po prostu zabrakło czasu, żeby spotkać się na północy kraju!
Pod koniec kwietnia wzięliśmy udział w Zlocie Transalp Club Polska. W tym roku spotkanie miało miejsce na Kaszubach w okolicach dobrze nam znanej miejscowości Wiele. To nasze tereny, nie mogliśmy zatem przeoczyć takiej okazji!
Listopad to miesiąc, który mi osobiście kojarzy się z deszczową, nieprzyjazną aurą. To przecież jesień, a już za moment nadejdzie zima! Jednak ostatnie lata pokazują, że nawet w połowie miesiąca warunki często jeszcze sprzyjają wycieczką na dwóch kołach, a zwłaszcza tym spod znaku ADV. 😉
Tak było też w miniony długi weekend, będący następstwem Święta Niepodległości. W piątek ładnie świętowałem, a na weekend zaplanowałem motocyklowy wypad. Ustawiłem się z Mikim, który jest zawsze chętny na taką włóczęgę. 😉
Na Kaszuby jadą Dziki
Będzie wóda, narkotyki.
Pierwszą flachę stawia Miki
Potem wszyscy na koniki.
Wczesnym rankiem wyszło słońce
Chuj że lało trzy miesiące.
Już silniki są gorące
Będzie błotko na oponce!
Autor: Damian
Wstęp
Niekończące się szutrostrady, tereny sprawiające wrażenie całkowicie bezludnych, wskazówki w liczniku które zwykle bliżej miały do końca niż do zera, wspaniali ludzie. Tak w wielkim skrócie mógłbym opisać tegoroczne spotkanie KaszubyOFF, ale pozwólcie, że rozwinę się nieco bardziej!
Zapowiedź dobrej pogody i długi, zaduszkowy weekend, zmobilizowały nas do ruszenia się z Trójmiasta. Wyruszyliśmy już w piątek, oczywiście offem, za cel obierając naszą tajną bazę położoną w okolicach Kościerzyny. Zgodnie z prognozami, mimo że zbliżało się wolne, pogoda była świetna! 🙂
Za nami kolejne, trzecie spotkanie z cyklu → KaszubyOFF. Ponieważ jak stwierdził kiedyś Suszny, jeden z prezesów → BiwakOFF, pisanie o sobie i swoich dokonaniach jest trochę jak picie i wznoszenie toastów do lusterka, dlatego i tym razem – tradycyjnie już – postanowiłem oddać głos uczestnikom spotkania. 😉
Mimo, że to już listopad pogoda sprzyja motocyklowym wycieczkom. W tej sytuacji postanowiliśmy w pełni wykorzystać dobrą aurę i zbliżające się wolne wynikające ze Święta Niepodległości. ?
I tak oto w sobotę 7 listopada ruszyliśmy około 11 w kierunku naszej tajnej bazy na Kaszubach. Zgraną ekipę tworzyły cztery motocykle, a na nich Marta, Miki, Griba i Wasyl.
Ta strona może okazjonalnie używać plików cookie. Kontynuując przeglądanie, wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli się nie zgadzasz, opuść stronę, zamykając okno przeglądarki.