Archiwa tagu: Mazury

GribakOFF

GribakOFF — tak ochrzczony został mój sierpniowy wypad. Pełny przygód, śmiechu i nieoczekiwanych zwrotów na trasie.

Było wszystko, czego potrzeba, żeby dobrze się bawić w klimacie ADV. KrzakOFF, PiachOFF, KukurydzaOFF, KapećOFF, a nawet DrutOFF — to tylko część atrakcji, które spotkały nas po drodze.

GribakOFF to nowa jakość, nowy standard spotkań ADV. Zostawia kurz na twarzy, piach między zębami (i w filtrze powietrza), a do tego sprawia, że chcesz tylko jednego — jeszcze więcej.

Taki właśnie był GribakOFF. Chciałbym Wam o tym opowiedzieć…

Czytaj dalej GribakOFF

A wschód Polski przyciąga jak magnes

W tym roku nasze pierwotne ustalenia dotyczące wyprawowych planów spaliły na panewce. Winowajcą jest pandemia COVID-19, która skutecznie ograniczyła możliwość przemieszczania się pomiędzy krajami. Niepewni wciąż niestabilnej, dynamicznie zmieniającej się sytuacji, nie chcąc ryzykować utknięcia na granicy lub co gorsza zakażenia podczas zagranicznej podróży, postanowiliśmy zrezygnować z odwiedzenia Bałkanów. Niestety, nasza ławeczka w Durmitorach musi na nas poczekać!

Czytaj dalej A wschód Polski przyciąga jak magnes

Szlakiem TET, czyli szutrowe szaleństwo na północnym wschodzie Polski

Po tygodniu szutrowego szaleństwa na północnym wschodzie Polski wróciliśmy do Gdyni! Naszą główną inspiracją do odwiedzenia rejonów Suwalszczyzny oraz Mazur był ślad trasy .

TET, czyli Trans Euro Trail to projekt, który zrzesza motocyklistów z całej Europy. Na stronie internetowej Europe’s Dirt Road Adventure koordynatorzy z poszczególnych państw umieszczają traki ADV biegnące przez ich kraj. Wszystkie odcinki trasy łączą się ze sobą umożliwiając objechanie całej Europy unikając asfaltu!

Czytaj dalej Szlakiem TET, czyli szutrowe szaleństwo na północnym wschodzie Polski

O trzech Stforkach na motorkach – granica wschodnia kraju mitycznej ruiny – część 1

Któregoś wieczoru przy piwie Stforek podrzuciła pomysł że można by pojechać motocyklem zobaczyć wschodnią granice naszego kraju. Jako że rachunek km względem alkoholu do wypicia był dla mnie bardzo korzystny, pomysł od razu przypadł mi do gustu. Nie myśląc dużo (bo średnio mi to wychodzi) już w piątek wieczór byłem u Stworków w garażu. Zaowocowało to kilkoma zimnymi piwkami i rozwiązaniem zagadnienia pakowania gratów.

Czytaj dalej O trzech Stforkach na motorkach – granica wschodnia kraju mitycznej ruiny – część 1