Archiwa tagu: motoSTFORKY

Nowe życie Turbo Lanosa

Jakiś czas temu zaświtał mi pomysł, żeby do przewozu naszych motocykli zaprząc mojego Turbo Lanosa!

Tutaj wypadałoby wspomnieć co nieco o tym nietuzinkowym (przynajmniej dla mnie) samochodzie. Lanos jest w naszej rodzinie  od nowości, czyli od 1998 roku, a ja jeżdżę nim mniej więcej od początku lat 2000. W tamtym czasie nawet mi się nie śniło, że kiedyś zainteresuję się motocyklami – liczyły się tylko samochody!

Czytaj dalej Nowe życie Turbo Lanosa

Gruzja ’24

W miarę na bieżąco starałem się dokumentować przebieg naszej wyprawy do Gruzjii. W ten sposób powstało kilkanaście wpisów. Poniżej spis artykułów.

Do przeglądania relacji można też skorzystać z tagu → Gruzja. Najstarsze wpisy z początku podróży znajdą się wtedy na dole listy artykułów.

Do obrobienia pozostał materiał z kamer. Kiedy to nastąpi nie wie jednak nikt! 🙂

Polecam również zajrzeć do relacji z Gruzji na naszych instagramowych profilach → @motostforky i → @griba.garage. Miłego oglądania! 🙂

Mazurska motoMajówka

Plan bez planu często jest najlepszym sposobem na miłe spędzenie czasu. Tak było i tym razem. 🙂

Wyjątkowo długo nie mogliśmy zdecydować się na to, czy w ogóle, a jeśli to dokąd pojedziemy na tegoroczną majówkę. Po części powodem była niezbyt dobrze zapowiadająca się pogoda, co skutecznie zniechęcało do snucia motocyklowych planów. Brakowało też jednoznacznego pomysłu na kierunek kolejnej  motoSTFORKOWEJ eskapady.

Całe szczęście jeżeli chodzi o motocykle i wszelkie tematy z nimi związane nie mamy ciśnienia, wiec mimo zbliżającego się długiego weekendu  zachowywaliśmy spokój. 😉

Czytaj dalej Mazurska motoMajówka

Żegnaj Gruzjo!

Sobota, 14.09.2024

Dzień zaczynamy od… poszukiwania kasku! W nocy zaczęło wiać jak cholera i Olkowi zdmuchnęło go z lusterka motocykla! Problem w tym, że polana, gdzie rozbiliśmy obóz, jest na sporym wzniesieniu i kask sturlał się gdzieś po zboczu.

Gdy wszelka nadzieja na odnalezienie zguby umiera, dr Griba wkracza do akcji. Po przeliczeniu trajektorii lotu i uwzględnieniu kierunku wiatru, odnajduję kask kilkadziesiąt metrów poniżej obozowiska w krzakach na zboczu wzgórza.

Czytaj dalej Żegnaj Gruzjo!

Mały Kaukaz

Piątek, 13.09.2024

Śniadanie mieliśmy w hotelu. Pakowanie rzeczy na motocykle staram się zrealizować zanim upał rozkręci się na dobre. No i opuszczamy Tblisi. Nawet Google nie daje sobie rady z tutejszym ruchem. Zdarza się, że kieruje nas źle, trzeba uważać i niekiedy jechać na wyczucie, raz musimy zawrócić.

A później, kiedy już udaje nam się wydostać z miasta, tranzyt, który przyszło nam dziś robić, jest standardowo asfaltowy i dość nudny. Nawet krowy pośrodku drogi, ani wyczyny gruzińskich kierowców nie mogą nic zmienić, bo już do tego przywykliśmy.

Czytaj dalej Mały Kaukaz

TET’em do Tblisi

Środa, 11.09.2024

Wczoraj wieczorem wyklarował się ciekawy plan. Otóż równolegle do fragmentu Gruzińskiej Drogi Wojennej, biegnie jedna z nitek TET. Ponieważ musimy wracać tą samą trasą, żeby finalnie dojechać dziś do Tblisi, alternatywa w postaci kawałka offa jest dla mnie bardzo kusząca!

Rano postanawiamy się rozdzielić. Ja polecę TET’em z offroadową ekipą, czyli Olkiem i dwoma Tomkami, a Marta z Yasiem i kilkoma dziewczynami będzie jechać Drogą Wojenną. Planujemy spotkać się w Tblisi.

Czytaj dalej TET’em do Tblisi