Archiwa tagu: motoSTFORKY

Suzuki Shell Moto Szkoła 2016

W niedzielę 24.04.2016 wybraliśmy się do Pszczółek na Autodrom Pomorze, gdzie odbyły się zajęcia Suzuki Shell Moto Szkoła 2016. Wink

Byłem tego pewny, że każde szkolenie z zakresu doskonalenia techniki jazdy motocyklem jest niezwykle cennym doświadczeniem, ale nie spodziewałem się, że może aż tyle dać!

Suzuki Shell Moto Szkoła to głównie ćwiczenia praktyczne. Nakręciliśmy na kursie około 40 km, przy czym samego jeżdżenia po torze nie było wcale tak dużo. To obrazuje jak wiele manewrów udało się przećwiczyć.

To, czego na co dzień nie odważyłbyś się wykonać – tutaj zrobisz, bo ćwiczysz pod czujnym okiem instruktora, który udziela Ci fachowych rad. Do tego dochodzi trochę adrenaliny – kolega przede mną wykonał manewr to i ja muszę dać radę. Wink A chwilami – przynajmniej dla mnie – wcale nie było tak łatwo. Wink

Słowa uznania dla instruktorów, w szczególności dla prowadzącego całe szkolenie. Pan Janusz Czaja okazał się człowiekiem niezwykle sympatycznym, jednocześnie obdarzonym charyzmą, jaką powinien posiadać każdy mentor. Wink

No i oczywiście dodam, że pozostaje nieustająco dumny z mojej Martusi, która bez większego trudu okiełznała VX’a. Hamowanie awaryjne, kiedy rozpędzony VX zatrzymuje się DOKŁADNIE TAK JAK POWINIEN robi wrażenie! Wink

ZDECYDOWANIE POLECAM!

collage-start_540px collage-grupy_540px collage-manewry_540px collage-dyplom_540px

 

Lany Poniedziałek 2016

Pogoda w Lany Poniedziałek miała być w sam raz. No tośmy się zebrali i pojechali. I tak oto zamiast oblewać się wodą, wykręciliśmy prawie 120 km. Mr. Green

Najpierw zaliczyliśmy Puck (znowu Razz). Poruszaliśmy się bocznymi drogami, czyli trasa z Gdyni wiodła tak jak ostatnio przez Pierwoszyno, Mrzezino oraz Żelistrzewo (do którego tym razem dojechaliśmy jednak nieco inaczej Wink). W Pucku zatrzymaliśmy się na herbatkę. Stamtąd przez Darzlubie i Leśniewo zjechaliśmy do Wejherowa, a następnie wróciliśmy do Gdyni przez Koleczkowo, Wiczlino i Witomino.

collage_full_puck_29_03_2016_540px

Październikowa przejażdżka

W ten weekend pogoda w Trójmieście to totalny kapeć – pada od wczoraj prawie bez przerwy. Confused

Na szczęście w poprzednią sobotę udało się nam trochę pojeździć. Akcja, jak to często u nas bywa, zawiązała się dość spontanicznie. Zaliczona trasa to Gdynia – Pierwoszyno – Mrzezino – Żelistrzewo – Puck – Władysławowo – Jastrzębia Góra – Krokowa – Wejherowo – Szemud – Kielno – Chwaszczyno – Gdynia, czyli około 165 km. Smile

collage-wladek-10-2015

Grzybki w lesie :D

collages-mix-grzybki-w-lesie

W ubiegły weekend, korzystając z przepięknej pogody, wybraliśmy się z Gribą i Afrykańskim Misiem w kaszubskie lasy i bynajmniej nie na grzyby. Rolling Eyes

Trasa około 260 km – Gdynia-Gdańsk-Dziemniany-Wiele-Przywidz-Egiertowo-Gdańsk-Gdynia.

Z chłopakami jeździ się super, ale nie ma co liczyć na to, że drogę z punktu A do B pokonają asfaltem. Twisted Evil

Tak więc trasa z Dziemian do Wiela prowadziła przez las. Shocked

szutry_wiele_600

Misiek stwierdził, że po tym weekendzie tylko lasami będzie jeździł. Cały czas miał wrażenie że chcą go żywcem przejechać Razz
Było wesoło !

Wycieczka do Mezowa

No i prawie 200 km pękło w ten weekend. Nie jest to jakiś szalony przebieg, ale dla mnie były to najfajniejsze chwile na motocyklu w ostatnim czasie. Wink

Korzystając ze sprzyjającej aury, postanowiliśmy z Martą pokręcić się trochę po Gdyni i okolicach Trójmiasta.

Fajrant w piątek. Wink Parę minut na placu, żeby wjeździć się w sprzęt…

makro

…i udajemy się do Kielna przez Koleczkowo, zaliczając po drodze, miejscami dość krętą, ul. Marszewską. Na miejscu opitalamy smaczny i syty obiad nad klimatycznym Jeziorem Kielno w karczmie “Pod Strzechą”. Wink

kielno

Dla odmiany, trasę do garażu robimy przez Wiczlino.

W sobotę znów trochę po Gdyni, a potem na wieczór drogą krajową nr 20 przez Żukowo do Mezowa, na działkowy melanż ze znajomymi.

mezowo

Dziś (niedziela) powrót przez Kartuzy i Przodkowo, malowniczą drogą nr 224 z kilkoma dość fajnymi zakrętami. Wink

O trzech Stforkach na motorkach – granica wschodnia kraju mitycznej ruiny – część 1

Któregoś wieczoru przy piwie Stforek podrzuciła pomysł że można by pojechać motocyklem zobaczyć wschodnią granice naszego kraju. Jako że rachunek km względem alkoholu do wypicia był dla mnie bardzo korzystny, pomysł od razu przypadł mi do gustu. Nie myśląc dużo (bo średnio mi to wychodzi) już w piątek wieczór byłem u Stworków w garażu. Zaowocowało to kilkoma zimnymi piwkami i rozwiązaniem zagadnienia pakowania gratów.

Czytaj dalej O trzech Stforkach na motorkach – granica wschodnia kraju mitycznej ruiny – część 1