Archiwum kategorii: Relacje z wypraw

A wschód Polski przyciąga jak magnes

W tym roku nasze pierwotne ustalenia dotyczące wyprawowych planów spaliły na panewce. Winowajcą jest pandemia COVID-19, która skutecznie ograniczyła możliwość przemieszczania się pomiędzy krajami. Niepewni wciąż niestabilnej, dynamicznie zmieniającej się sytuacji, nie chcąc ryzykować utknięcia na granicy lub co gorsza zakażenia podczas zagranicznej podróży, postanowiliśmy zrezygnować z odwiedzenia Bałkanów. Niestety, nasza ławeczka w Durmitorach musi na nas poczekać!

Czytaj dalej A wschód Polski przyciąga jak magnes

Nikt nie mówił, że będzie łatwo – przez Rumunię i Mołdawię nad Morze Czarne – 2019

I znów mogę to napisać! 🙂 Veni, vidi, vici! Po trzech tygodniach motocyklowej włóczęgi wróciliśmy do domu!

Pierwszym celem na naszej trasie była Rumunia. Tym razem w tym pięknym kraju odwiedziliśmy krainy Maramureș i Bukovina, dotarliśmy też do miejscowości Cacica – jednej z tzw. polskich wsi. Zahaczyliśmy również o Mołdawię, skąd wróciliśmy do Rumunii nad malowniczą Deltę Dunaju. Kolejnym punktem programu była wizyta nad Morzem Czarnym. Zaślubin z morską wodą dokonaliśmy w Bułgarii, a następnie przejechaliśmy spory kawałek tego kraju, żeby ostatecznie zakończyć podróż w Serbii u naszych serdecznych przyjaciół – Komšy i Goricy.

Czytaj dalej Nikt nie mówił, że będzie łatwo – przez Rumunię i Mołdawię nad Morze Czarne – 2019

Szlakiem TET, czyli szutrowe szaleństwo na północnym wschodzie Polski

Po tygodniu szutrowego szaleństwa na północnym wschodzie Polski wróciliśmy do Gdyni! Naszą główną inspiracją do odwiedzenia rejonów Suwalszczyzny oraz Mazur był ślad trasy .

TET, czyli Trans Euro Trail to projekt, który zrzesza motocyklistów z całej Europy. Na stronie internetowej Europe’s Dirt Road Adventure koordynatorzy z poszczególnych państw umieszczają traki ADV biegnące przez ich kraj. Wszystkie odcinki trasy łączą się ze sobą umożliwiając objechanie całej Europy unikając asfaltu!

Czytaj dalej Szlakiem TET, czyli szutrowe szaleństwo na północnym wschodzie Polski

Albania vol. 2(018)

Nie chcę mi się… Nie chcę mi się pisać kolejnej relacji… Nie chcę mi się pisać, bo i tak wiem, że nie jestem w stanie oddać tego co przeżyliśmy przez ostatnie trzy tygodnie. Mogę napisać gdzie byliśmy, którędy jechaliśmy, kogo spotkaliśmy. Mogę pokazać zdjęcia z nami i naszymi maszynami na tle wspaniałych widoków. Mogę wrzucić filmy pokazujące z perspektywy motocykla pokonane przez nas drogi. Ale wiem, że nie potrafię – choć bardzo bym chciał – podzielić się tym co czuliśmy i myśleliśmy będąc w trasie. Tego niestety nie da się zrobić…

Poniedziałek, 9 lipca 2018 r.

Około 24 godziny temu definitywnie zakończyliśmy kolejną wyprawę. Siedzę przed komputerem wpatrując się w jego ekran. Przeglądam setki zrobionych zdjęć szukając natchnienia… Od czego zacząć tą opowieść? Silnik mojego wiernego V-Strom’a zdążył już dawno ostygnąć, a ja nadal mam pustkę w głowie. Nie mam nawet pomysłu na dobry tytuł…

Czytaj dalej Albania vol. 2(018)

motoSTFORKY na (s)kraju asfalta

Już najwyższa pora, żeby coś napisać o naszej ostatniej wyprawie. Miesiąc za miesiącem leci, a relacji jak nie było tak nie ma. 😛

Minęła jesień, nadeszła zima. To okres zupełnie niesprzyjający podróżom na dwóch kółkach. Ten czas Mordoru to dla mnie doskonały moment, żeby rozpocząć pisanie relacji z naszego ostatniego wyjazdu. Pijąc poranną kawę wracam do pięknych, odległych rejonów, które odwiedziliśmy pod koniec lata. Bałkany, bo o nich myślę, to miejsce bardzo nam bliskie. Gdyby nie istniało, należałoby je wymyślić.

Do Chorwacji jeździmy w zasadzie co roku od około 15 lat. Zazwyczaj urlop planowaliśmy na przełomie sierpnia i września, a naszym środkiem transportu był samochód. Jednak tym razem nasz wyjazd różnił się nieco od poprzednich, bo odbył się we wrześniu na motocyklach. Założenia wyprawy były dość proste: jedziemy kilka dni przez Polskę, Słowację, Węgry, Bośnie i Czarnogórę aby dotrzeć do Chorwacji, gdzie odpoczniemy na plaży.

W ciągu dwóch tygodni, na zupełnym luzie (no może nie licząc tranzytu), przejechaliśmy 4235 km przemieszczając się przez 6 krajów.

Czytaj dalej motoSTFORKY na (s)kraju asfalta

Rumuniomania 2017

Zrealizowaliśmy nasz tajny plan i na początku czerwca znaleźliśmy się w Rumuni!

W trasie byliśmy od 28 maja. Przemieszczaliśmy się głównie po zachodniej i centralnej części kraju. Naszą wyprawę zakończyliśmy w okolicach Bornego Sulinowa na spotkaniu sympatyków motocykla Suzuki VX 800.

Teraz przyszedł czas na zebranie myśli i przygotowanie relacji. Jeśli chcecie się dowiedzieć gdzie byliśmy, co widzieliśmy i kogo poznaliśmy… kliknijcie w link pod zdjęciem!

Sukcesywnie będziemy umieszczać opis kolejnych etapów naszej podróży. Na całość musicie jednak chwilę poczekać. Trochę to potrwa zanim się ogarniemy, ale może jakoś się uda. 🙂


Suntem acasă! Avem revenit în Polonă duminică 18.06.2017!

Acum ne pregătim povestea călătoriei noastre pe două roți. Clic pe link-ul de jos poze!

Avem nevoie de mai mult timp pentru pregătim toate poveste, pentru că avem o mulțime de idei și imagini și filmul. 🙂

DSC08779

Czytaj dalej →

DL’em na Bałkany – Serbia, Czarnogóra i coś jeszcze – 2015

Dokładnie to do Rumuni, a następnie na Bałkany jeśli miałbym dokładnie określić przebieg tej wyprawy.

Trochę statystyki na początek:

  • 4 motocykle i 4 kierowników – SuMo, Yasiek, Afrykański Miś i Griba,
  • 8 krajów (z PL, przy czym PL, SK i H to był tranzyt bez wgłębiania się w szczegóły trasy),
  • 14 dni,
  • 4875 km.

Czytaj dalej DL’em na Bałkany – Serbia, Czarnogóra i coś jeszcze – 2015