Nowe życie Turbo Lanosa

Jakiś czas temu zaświtał mi pomysł, żeby do przewozu naszych motocykli zaprząc mojego Turbo Lanosa!

Tutaj wypadałoby wspomnieć co nieco o tym nietuzinkowym (przynajmniej dla mnie) samochodzie. Lanos jest w naszej rodzinie  od nowości, czyli od 1998 roku, a ja jeżdżę nim mniej więcej od początku lat 2000. W tamtym czasie nawet mi się nie śniło, że kiedyś zainteresuję się motocyklami – liczyły się tylko samochody!

Czytaj dalej Nowe życie Turbo Lanosa

GribakOFF

GribakOFF — tak ochrzczony został mój sierpniowy wypad. Pełny przygód, śmiechu i nieoczekiwanych zwrotów na trasie.

Było wszystko, czego potrzeba, żeby dobrze się bawić w klimacie ADV. KrzakOFF, PiachOFF, KukurydzaOFF, KapećOFF, a nawet DrutOFF — to tylko część atrakcji, które spotkały nas po drodze.

GribakOFF to nowa jakość, nowy standard spotkań ADV. Zostawia kurz na twarzy, piach między zębami (i w filtrze powietrza), a do tego sprawia, że chcesz tylko jednego — jeszcze więcej.

Taki właśnie był GribakOFF. Chciałbym Wam o tym opowiedzieć…

Czytaj dalej GribakOFF

PoBiwakOFFane! Dziewiąta edycja BiwakOFF za nami

BiwakOFF! Ale zaraz, zaraz – o co chodzi?

Dziewiąty raz, ta sama pasja, to samo miejsce i coraz więcej ludzi wkręconych w offroadową zajawkę. BiwakOFF to nie rajd, nie zawody — to spotkanie motocyklistów, którzy cenią jazdę, przygodę i dobrą atmosferę. Bez spiny, za to z błotem, śmiechem i ogniskiem do późnej nocy. Zobacz, jak było w tym roku nad zalewem w Chodlu!

Czytaj dalej PoBiwakOFFane! Dziewiąta edycja BiwakOFF za nami

Dziki weekend

W pierwszy weekend lipca mieliśmy okazję powłóczyć się po Kaszubach. Wzięliśmy także udział w kolejnym spotkaniu z cyklu ADV Wild Camp zorganizowanym dla offroadowowej ekipy ADV 3City z Trójmiasta.

Naszą włóczęgę rozpoczęliśmy w piątek po pracy. Konfiguracja do jazdy: DL / DR. Ten pierwszy robił za bagażówkę i service team, a od biedy mógłby być też uznany za cysternę na kołach, gdyby w deerce Marty zabrakło paliwa. 🙂

Czytaj dalej Dziki weekend

Mazurska motoMajówka

Plan bez planu często jest najlepszym sposobem na miłe spędzenie czasu. Tak było i tym razem. 🙂

Wyjątkowo długo nie mogliśmy zdecydować się na to, czy w ogóle, a jeśli to dokąd pojedziemy na tegoroczną majówkę. Po części powodem była niezbyt dobrze zapowiadająca się pogoda, co skutecznie zniechęcało do snucia motocyklowych planów. Brakowało też jednoznacznego pomysłu na kierunek kolejnej  motoSTFORKOWEJ eskapady.

Całe szczęście jeżeli chodzi o motocykle i wszelkie tematy z nimi związane nie mamy ciśnienia, wiec mimo zbliżającego się długiego weekendu  zachowywaliśmy spokój. 😉

Czytaj dalej Mazurska motoMajówka

motocyklowe podróże małe i duże