Sobotnia włóczęga

Jeszcze wczoraj wieczorem snułem plany o przejażdżce, ale dziś wstając z łóżka jakoś straciłem zapał i nie do końca byłem przekonany, że się spełnią.

Moi kompani od “szutrowej” włóczęgi są niestety nieosiągalni. Marta chora, Cesar i Remek zajęci, Flinster z Afrykańskim Misiem w trasie, a Tomek dopiero co zakończył wyprawę do Turcji i właśnie wraca z Krakowa do Trójmiasta.

Czytaj dalej Sobotnia włóczęga

Człowiek po to robi plany, żeby los miał co krzyżować

Kwiecień minął nam bardzo szybko. Jeździliśmy tu i tam, ciesząc się sprzyjającą pogodą. Zaczęliśmy też ćwiczyć pod okiem naszego trenera Tomasza. 😉 Pełni chęci i zapału do nawijania kolejnych kilometrów oraz doskonalenia umiejętności czekaliśmy na maj.

Niestety, jak to w życiu bywa, nie wszystko jest tak jak byśmy chcieli. Griba, który zazwyczaj tryska zdrowiem i energią, rozchorował się! Majówkę w Bieszczadach musieliśmy odwołać, przepadł również wyjazd na kaszubskie szutry.

Czytaj dalej Człowiek po to robi plany, żeby los miał co krzyżować

Seal Mate, czyli jak szybko powstrzymać wyciek z lag

Kilkanaście dni temu zauważyłem, że na jednym z teleskopów zostają smugi oleju. Niedobrze! Przebieg robi swoje, a dodatkowo spora ilość kilometrów po drogach gruntowych przyspiesza zużycie, bo zanieczyszczenia, które przylepiają się do lag, uszkadzają gumowe wargi uszczelniaczy. Nie na darmo motocykle enduro wyposażone są w osłony!

Czytaj dalej Seal Mate, czyli jak szybko powstrzymać wyciek z lag

Pierwsze podrygi 2019

Przez kilka ostatnich dni pogoda zmieniała się tak szybko jak wzory w kalejdoskopie. Nie na darmo mówi się: “W marcu jak w garncu!”. Dobre jest to, że obfite deszcze zmyły sól z asfaltu. Wszystko fajnie, ale kiedy wreszcie skończy się ten prysznic? W ostatnią niedzielę w końcu nastąpiła ten tak długo oczekiwany moment i przestało (na chwilę) padać!

Czytaj dalej Pierwsze podrygi 2019